Tosia zamyka serię

Malutka roześmiana Tosia zamyka naszą serię (przypadkową trochę, nie umawianą!) ślicznych dziewczynek w różowych skrapach. I choć to trzeci tutaj z kolei, to jego autorka, nasza Złota Rączka Ania, twierdzi, że to jej pierwszy różowy. Trudno w to uwierzyć, wniosek jest tylko jeden, że Ania w różowych klimatach czuje się jak ryba w wodzie. 

 Tosia Ani 1

 

Trudno na zdjęciu pokazać opalizujący efekt tego ornamentu, który został odbity pieczątką bezbarwnym tuszem, a następnie Ania wtarła w niego Perfect Pearls – perłowy pigment, który prześlicznie się mieni.

Tosia Ani 4

 

Tosia Ani 3

 

Przepis na te efektowne kwiatki (czyli podrasowane margerytki Latarnia Morska) Ania podała w kursie on-line w naszej Akademii Scrapbookingu – warto tam zajrzeć po inspiracje!

 

Tosia Ani 2

 

 

Na skrapie Ani wystąpiły artykuły do scrapbookingu z naszego sklepu:

image  image  image image

 

image image  image  image

 

imageimage

Pędzelki do nakładania pigmentów Perfect Pearls bardzo ułatwiają zycie 🙂 Ten z wąską końcówką służy do wcierania pigmentu w świeżo odbity pieczątkami tusz, a ten z szeroką mięciutką końcówką jest świetny do omiatania motywu z nadmiaru pigmentu.

7 komentarzy na “Tosia zamyka serię”

  1. 1
    kasia says:

    Czy ktos mi moze powiedziec jak sie robi te szycia? czy poprostu uzywacie zwyklej maszyny do szycia…czy jakis specjalny gadzet jest niezbedny???

  2. 2
    milqin says:

    Efektowne te kwiatki, niestety nie mam mozliwosci embossingowych.

    Dziewczyny szyja na maszynie do szycia 🙂

  3. 3
    Ania Brises says:

    Kasiu, ja szyję na zwykłej maszynie krawieckiej:) Używam najcieńszej igły, żeby dziurki w papierze były jak najmniejsze – ot, cała tajemnica:)

  4. 4
    kasia says:

    Dzieki dziewczyny!!! no to jeszcze jedno…co to wlasciwie jest ten embossing???

  5. 5
    Szpieg says:

    Kasiu: Zajrzyj sobie na ten kurs jak zrobić kwiatek http://akademia.scrap.com.pl/poziom/sredni/ . Tam jest napisane jak jest zrobiony embossing na kwiatku 🙂

  6. 6
    Sija says:

    Do embossingu jest potrzebny tusz i proszek, ale nie trzeba miec nagrzewnicy. Ja zawsze robie nad tosterem i dobrze wychodzi, to znaczy proszek sie rozpuszcza jak trzeba 🙂

  7. 7
    Ania Brises says:

    Ja przez długi czas zamiast nagrzewnicy używałam żelazka – więc na próby embossingowe jest w sam raz. Na początek wystarczy Ci Kasiu bezbarwny puder i którykolwiek z kolorowych latarniowych tuszy. Odbijasz stempelek, posypujesz go proszkiem – nadmiar strzepujesz do pojemniczka. Potem trzymasz przez chwilę nad gorącym żelazkiem i widzisz jak proszek się topi pozostawiając piękny „szklisty” efekt. Pooolecam:)

Napisz odpowiedź